Szansa Reszel - podsumowanie rundy wiosennej sezonu 2018/2019 (30.06.2019) Dodał: Rafat

Trzeba przyznać, że runda wiosenna była nieco gorsza w naszym wykonaniu, niż ta jesienna, którą kończyliśmy na drugim miejscu w tabeli.

Początek tego nie zapowiadał, bo na inaugurację wygraliśmy z Fortuną Wygryny, 4:0. Później byliśmy bliscy wywiezienia punktu z trudnego terenu w Rynie, ale straciliśmy gola w 90. minucie i wracaliśmy do domu z niczym. Ciężki pojedynek z rezerwami Tęczy Biskupiec zakończony remisem, 1:1 potwierdził, że w zespole drzemie potencjał, bo do przerwy mogliśmy ten mecz wygrać.

Chcąc liczyć się w walce o mistrzostwo musieliśmy jednak punktować, bo grupowi rywale nie spali i też liczyli na zgarnięcie całej puli.

Niestety w meczu z Pogonią Banie Mazurskie goli nie zobaczyliśmy, więc mecz z Olimpią Miłki musieliśmy wygrać, inaczej nasze szanse na awans zmalałyby praktycznie do zera. Daliśmy radę i po najlepszym naszym wiosennym meczu pokonaliśmy przeciwnika, 2:1, dzięki czemu po siedmiu miesiącach wróciliśmy na fotel lidera.

Do końca rozgrywek pozostało 5 kolejek, więc o żadnej stracie punktów nie mogło być mowy, a tu jak na złość, coś w nas się zacięło.

Wprawdzie według planu pokonaliśmy Fortunę, 2:0, ale przyszło nam to w ogromnych męczarniach i gdyby najsłabszy zespół w lidze wykorzystał swoje okazje, to szczerze mówiąc, nie zdobylibyśmy nawet oczka. Nie wróżyło to niczego dobrego przed arcyważnym meczem z Pogonią Ryn.

No i niestety z silnym fizycznie przeciwnikiem przegrywaliśmy do przerwy, 0:3. W drugiej połowie ruszyliśmy do odrabiania strat, ale tylko raz udało nam się trafić do siatki. Wszyscy byliśmy przekonani, że gdybyśmy wykorzystali rzut karny w 75. minucie (bramkarz obronił) dający gola na 2:3, to tego meczu byśmy nie przegrali. Teraz można gdybać, co nie zmienia faktu, że kolejny raz zagraliśmy poniżej oczekiwań swoich, jak i kibiców.

Po tej porażce i rezultatach innych spotkań sytuacja w tabeli była niecodzienna, o czym pisały nawet ogólnopolskie serwisy FlashScore.pl i Weszło.com Otóż cztery pierwsze drużyny, Pogoń Ryn, Tęcza II Biskupiec, Pogoń Banie Mazurskie i Szansa Reszel na trzy mecze przed końcem sezonu miały na swych kontach po 28 punktów (wszyscy po 8 zwycięstw, 4 remisy i 5 porażek). Wszyscy mieli więc równe szanse na mistrzostwo.

Zwycięstwo z Tęczą II Biskupiec, 3:2 było więc niezwykle cenne, choć też przyszło z trudem. Przegrywając 1:2, potrafiliśmy jednak przechylić szalę na naszą stronę zdobywając zwycięską bramkę na siedem minut przed końcem meczu.

W przedostatnim pojedynku mierzyliśmy się z liderem, Pogonią Banie Mazurskie. Gdybyśmy wygrali, a w ostatnim meczu przynajmniej zremisowali z Olimpią Miłki (co też zrobiliśmy kończąc wynikiem 2:2) mielibyśmy awans do A klasy. Niestety w najważniejszym meczu sezonu zawiedliśmy na całej linii. Porażka, 0:3 to najniższy wymiar kary, jaki mogliśmy w tym spotkaniu dostać...

Marzenia prysły, jak bańka mydlana...

Awans wywalczyły Banie Mazurskie, a my ostatecznie uplasowaliśmy się na trzecim miejscu z dorobkiem 32 punktów (w bramkach 45:34).

Najwięcej goli dla zespołu strzelili Patryk Janowski (8 goli / 7 asyst) i Krzysztof Tatarczuch (8 goli / 4 asysty).

Przed sezonem celowaliśmy w Mistrzostwo i było bardzo blisko. Patrząc na to, że klub istnieje dopiero od dwóch lat, to i tak trzeba przyznać, że osiągnęliśmy bardzo dobry wynik.

A o co będziemy grali w przyszłym sezonie? Czas pokaże.

Wielkie podziękowania dla naszych Sponsorów, bez których nasza przygoda z piłką nie byłaby możliwa. Wspierali nas: Gmina i Miasto Reszel, Karczma Berta, Petruś-Meble, Primavera Furniture, AutoProjekt, Wypożyczalnia narzędzi Mrągowo Tarnicki -Narzędzia, Meble4u Grzegorz Drapała, Przem-Trans Miedzynarodowy transport osobowy, MBarto i Anulka.